sobota, 24 marca 2012

Pomadka Lasting finish z edycji autorskiej Kate Moss oraz paletka Flormar -czyli mały haul:)


Witajcie :)

 Jeszcze dzisiaj chciałam zaprezentować moje ostatnie zakupy kosmetyczne:) 

Na tę paletkę z Flormaru czaiłam sie kilka miesięcy a wystatrczyło, że otworzyli stoisko w Arkadach wrocławskich a w ciągu kilku dni znalazła sie w moich rękach :)
Jest to kolor P045 kosztowała coś około 13 zł więc żaden majątek. Czaiłam sie na nią tyle czasu, bo jedyna możliwość nabycia jej zanim otworzyli stoisko w Arkadach był internet gdzie drugie tyle zapłaciłabym za przesyłke dlatego czekałam cierpliwie :) 
Już teraz powiem, że jestem niesamowicie podekscytowana jak bedzie wyglądała na moich oczach i oczywiście jak tylko potestuje to makijaż i recenzja napewno sie pojawi.

Jeszcze chciałam tylko dodać, że jestem zaskoczona kolorkiem opakowania bo zawsze w internecie widziałam tylko białe opakowania tak samo zreszta na stoisku kolory opakowań testerków są białe wiec jak zobaczyłam, że Pani ze stoiska pakuje mi cos różowego do torebki to sie nieco zdziwiłam:) Ale opakowanie jest mało ważne, ważne jest co znajdziemy w środku.







Swatche póki co tylko na łapce.

Kolejna rzecz z moich ostatnich zakupów to pomadka Rimmela z edycji autorkiej Kate Moss (tak swoją drogą ciekawe co to w ogóle ma znaczyć bo nie sądze, żeby to rzeczywiście ona ustalała kolorki tych pomadek ;>) w kolorze 14 który na zdjęciach prezentuję sie tak :



Ten zakup był całkowicie spontaniczny, zobaczyłam, że promocja i opakowanie takie ładne to wzięłam :)

Niestety kolorek niefortunnie dobrany do mnie, właściwie to w ogóle nie dobrany bo totalnie mi nie pasuje. Niby nude ale w chłodnym odcieniu a ja jestem raczej kolorystycznie  ciepła, i wyglądam troche jakbym za długo w wodzie siedziała, usta wydają sie takie troszku sine. No ale dobór koloru to raczej moja wina bo podejrzewam, że na kimś innym wyglądałaby lepiej. 


Pozdrawiam serdecznie :)  
Zapraszam do obserwowania bloga:)






2 komentarze:

  1. też mam te cienie są boskie :)

    A co do opakowania to mnie Pani pytała czy chcę białe czy różowe :) może akurat nie było białych :)

    Pozdrawiam i dodaje do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha no to miałam pecha bo jakoś szczególnie do różowego nie pałam miłością :) no dzisiaj je wypróbowałam po raz pierwszy i trzymały cały dzień oczywiście na bazie ale to nawet moje ingloty tegobnie potrafią więc jak na razie jestem zachwycona :) Pozdrawiam :)

      Usuń