czwartek, 26 lipca 2012

Pierwsze metamorfozy i uzupelnienie paletki Inglot

WItajcie :)

Jako, że mój narzeczony wyjachał daleko i to na pół roku, staram się zorganizować sobie czas tak żebym nie miała czasu myśleć o tym jak bardzo za nim tęsknie... Dlatego przedstawiam wam już dzisiaj dwie metamorfozy Pani  Sylwii i jej koleżanki Kamili :)
Obie Panie były bardzo zadowolone z metamorfozy. Oczywiście makijaże były dużo mocniejsze od tego co wyszło na zdjęciach...

Ale mam nadzieję, że widać różnice :)





Od razu pokażę w jaki sposób uzupełniłam moje paletki Inglota i swatche nowości :)


441 371 379 334

362 329 319 368 383 339 395 353
W końcu jestem zadowolona z tego jak moje paletki wyglądają :)

Pozdrawiam serdecznie i jeśli ktoś jeszcze ma ochotę wziąć udział w metamorfozie zapraszam tutaj :)

Dobrej nocy:)






poniedziałek, 23 lipca 2012

Metamorfoza:)

Witajcie dzisaj chciałam zaprosić każdego chętnego z okolic Wrocławia  na metamorfozę makijażową pod moim okiem :)


  Zbierałam się do tego mnóstwo razy ale teraz będę miała troszkę więcej czasu więc może uda mi się zorganizować kilka makijażowych metamorfoz  :)

Oto kilka zasad :)
1. Zgłoszenia proszę wysyłać na maila elaaniolek91@gmail.com, musi zawierać zdjęcie twarzy ( no chyba że się znamy to zjdęcie nie jest konieczne ;)  i kilka słów o tym czego oczekujecie od makijażu lub jaki make up lubicie.
2. Makijaż wykonam u siebie w domu,  ewentualnie we Wrocławiu bo tam jestem w stanie dojechać.
3. Najważeniejsze to ustalenie daty makijażu bo mimo że mam więcej czasu nie oznacza,  że mam go dużo. Może się okazać, że będzie trzeba ustalić termin już miesiąc wcześniej.
4. Makijaż oczywiście całkowicie bezpłatny, ale osoba zgłaszająca się zgadza się całkowicie na mój pomysł wykonania makijażu oraz na opublikowanie zdjęć przed i po.

Poniższe zdjęcia mają być formą zachęty. Musicie mi uwierzyć na słowo ale na żadnym ze zdjęć nie ma fotoszopa ;) Makijaż jest oczywiście odjechany ale ja lubię mocne makijaże :)




Także jeszcze raz zapraszam wszystkich chętnych :)  Nie wiem jeszcze ile osób się zgłosi nie wiem czy w ogóle się ktoś zgłosi ale trzymam kciuki żeby się udało ...:)


Pozdrawiam serdecznie :)  Dobrej nocy :)

środa, 18 lipca 2012

Recenzja paletki 5 róży do policzków Kryolan Matt

Witajcie dzisiaj recenzja róży z paletki Kryolan.

nie mam zdjęcia samej palety dlatego zdjęcie zbiorowe :)


Może od  razu przejdę do rzeczy. Muszę powiedzieć, że są to najlepsze róże jakie miałam do tej pory.

Paletka zawiera 5 róży o matowym wykończniu, kolorki jak widać na załączonym obrazku.

Pigmentacja jest niesamowita, dlatego łatwo zrobic sobie nimi krzywdę. Zalecam używać do nich wyłącznie bardzo miękkich pędzli. Nakładanie przysparza sporo problemów nie tylko ze względu na mocną pigmentację ale także ze względu na dość kredową  konsystencje.

Są niesamowicie wydajne, bo naprawdę wystarczy ociupinka nabrana na pędzel by wykonać makijaż.

Ciężko równomiernie  rozblendować  róż ale z czasem nabrałam wprawy. Najcieżej było mi wyczuć ilośc jaką mogę nałożyć. Miałam w między czasie dwa próbne makijaże ślubne i w obu przypadkach panna młoda zapowiedziała, że w dzień ślubu chce go odrobinę mniej ...:P Po to są w końcu makijaże próbne :)

Róże bez problemu wytrzymują 12 godzin na policzkach bez żadnych naruszeń. Mam mieszaną  cerę i pod koniec dnia twarz mi się naprawdę mocno błyszczy a róż nadal jest na swoim miejscu.




Muszę się jeszcze przyczepić do kolorów. Brakuje mi tu typowej brzoskwinki, no i ten brąz ... ciężko go używać nawet jako brązera nie wiem czy uda mi sie go chociaż troszkę zużyć. Ale takie jest ryzyko kupowania gotowych palet nie wszystko może się spodobać tym bardziej kupując przez internet. 

Za to pozostałe kolorki wyglądają naprawdę ładnie i dość naturalnie na policzka. Przez to, że są całkowicie matowe nie wyobrażam sobie nie użyć rozświetlacza. 


Także podsumowując daje im 9/10 i serdecznie polecam tym którym zdarza się malować innych chociażby od czasu do czasu bo warto mieć te kilka naprawdę porządnych róży.


Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do obserwowania :)









Jak przechowuje kosmetyki

Witajcie :)

Ostatnio wzięłam się za organizację moich kosmetyków. 
Zaczeło się od tego, że dostałam od rodziców prawdziwą toaletkę jako prezent urodzinowy ;D Nawet nie wiecie jaka była moja radość....:) No ale toaletka toaletką ale szufladki nie wystarczą żeby te kosmetki były z sensem poukładane i jakoś rozsądnie uporządkowane. Postanowiłam poszukać jakichś pudełeczek albo separatorków żeby oddzielić jedne kosmetyki od drugich. Przymierzałam się dozakupu akrylowych pojemniczków ale ostatecznie nie zdecydowałam się ze względu na wysoką cenę. Te pojemniczki które mam przypadkowo zauważyłam w zwykłym sklepie gospodarczym w moim miasteczku. Wyobraźcie sobie, że takie pudełeczka kosztują naprawdę grosze.

Także na ten moment moja kolekcja prezentuje się w ten sposób.
Przymierzam się także do zakupienia kuferka bo powiem Wam ciężko przenieść taką ilość kosmetyków jak maluję kogoś u niego w domu czy jak jadę na sesje... Jakoś zawsze mi szkoda kasy na kufer ale to już naprawdę najwyższy czas. Jak macie namiary na jakiegoś zaufanego sprzedawce z Allegro  kuframi to dajcie znać :)






Dalej nie jest to idealnie wszystko poukładane ale już jest dużo lepiej :) 

Pozdrawiam serdecznie :) 








wtorek, 17 lipca 2012

Moje cienie Inglota

Witajcie ponownie :) Na wstępie zaznaczę nie ma tego dużo ale najbliższym czasie mam zamiar uzupełnić kolekcjem o kolejne kilka sztuk i wtedy napiszę posta uzupełniającego i nie będzie wtedy tak dużo do zrobienia:)
Przyznam się, że na razie nie wiem jak posegregować je ale na razie jest według wykończeń.

Swatche są bez bazy.

446 pearl, 428 pearl, 418 pearl, 111 AMC shine, 144 AMC shine i 129 AMC shine
Wszystkie maty: 370, 345, 372, 333, 325 i 378




Makijaż :)




Pozdrawiam serdecznie :) I zapraszam do subskrybcji, posty będą coraz częściej :)




Nowosci w mojej kosmetyczce-hakuro, kobo, maybelline :)

Witajcie znów po dłuższej przerwie. Jak zwykle muszę napisać, że totalnie nie mam czasu na nic, w dodatku mój narzeczony za tydzień wyjeżdża na jakieś pół roku więc będziemy sie bardzo rzadko widzieć dlatego też spędzamy ze sobą tyle czasu ile się da...

Dzisiaj zapraszam was na zakupy chyba ostatniego miesiąca. Jedne bardziej przemyślane inne nie do końca ale z większosci jestem zadowolona.


Kredki to jest coś czego u mnie w zbiorku nie ma zbyt wiele. I te do udt i te do oczu to u mnie towar deficytowy. Dlatego właśnie postanowiłam na zakup tych dwóch kredek do ust z Make Up Atelier



Kolorki to: 20 i 01


Tutaj muszę dodać komentarz... Niech mi ktoś powie dlaczego w Polsce jest taki mały wybór kolorów tych cieni?
Czekałam na nie jak na zbawienie po czym jak już przyszły okazało się, że koloru na który się najbardziej napaliłam ( matowy oranż ) w ogóle nie ma...;(  Ogólnie wybór kolorów to według mnie bieda straszna ... Dwa szaro srebrne prawie sie nie różniące ... Porażka.
 Fioletowy trzeba nakładać cienkimi warstwami i kolor trzeba stopniować inaczej robią się smugi i plamy. Brązowy jest bardzo dobrą bazą pod wszelkie inne brązy, oba trzymają się świetnie cały dzień (około 15 godzin najdłużej miałam je na oczach i dokładnie tyle wytrzymały). Poza tym fiolecik świetnie wygląda na oczach.

Ale nie daruje temu kto wycofał tą piękną pomarańczkę z oferty w Polsce...
Kolorki to: Endless Purple i Permanent Taupe



Te zakupy ze względu na zapuszczenie od dziesięciu lat obgryzanych paznokci... Powiem Wam, że ta odżywka jest niesamowita:) Paznokcie są twarde i się nie rozdwają, mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu.


Nie wiem czy widziałyście już promocje w Naturach. Wszystkie perłowe pigmenty kosztują 5.99 a  matowe 6.99!! Mam trochę kosmetyków Kobo i nie byłam z nich zadowolona ale na te pigmenty miałam ochotę od dawna a tu taka promocja ... I jak tu nie skorzystać :)




Oczywiście żadne zdjęcie nie oda uroku tych mazideła, zachęcam do obejrzenia na żywo :)


Pędzelki Hakuro to był jeden z najintensywniej przemyślanych zakupów...:)  Chciałam przede wszystkim uzupełnić w moim zbiorku pędzelki do twarzy. Wszystkie pędzle są niesamowicie miękkie i powiem Wam, że rozważałam zakup Beauty Blendera ale zrezygnuję dlatego, że efekt jaki  te pędzle dają przekroczyły moje oczekiwania ...:)  Jak widać pędzelki były już używane zdjęcie zrobione zaraz po praniu.




Puder z limitowanki Essence znaleziony w Rossmanie. Powiem Wam, że właśnie tej firmy mi brakuje w rossmanowskiej kolorówce a tu taka niespodzianka.








Kończąc ten post zapowiadam, że dzisiaj jeszcze jakiś post będzie wykorzystam to, że mam chwilę.

Pozdrawiam serdecznie :)