wtorek, 17 lipca 2012

Nowosci w mojej kosmetyczce-hakuro, kobo, maybelline :)

Witajcie znów po dłuższej przerwie. Jak zwykle muszę napisać, że totalnie nie mam czasu na nic, w dodatku mój narzeczony za tydzień wyjeżdża na jakieś pół roku więc będziemy sie bardzo rzadko widzieć dlatego też spędzamy ze sobą tyle czasu ile się da...

Dzisiaj zapraszam was na zakupy chyba ostatniego miesiąca. Jedne bardziej przemyślane inne nie do końca ale z większosci jestem zadowolona.


Kredki to jest coś czego u mnie w zbiorku nie ma zbyt wiele. I te do udt i te do oczu to u mnie towar deficytowy. Dlatego właśnie postanowiłam na zakup tych dwóch kredek do ust z Make Up Atelier



Kolorki to: 20 i 01


Tutaj muszę dodać komentarz... Niech mi ktoś powie dlaczego w Polsce jest taki mały wybór kolorów tych cieni?
Czekałam na nie jak na zbawienie po czym jak już przyszły okazało się, że koloru na który się najbardziej napaliłam ( matowy oranż ) w ogóle nie ma...;(  Ogólnie wybór kolorów to według mnie bieda straszna ... Dwa szaro srebrne prawie sie nie różniące ... Porażka.
 Fioletowy trzeba nakładać cienkimi warstwami i kolor trzeba stopniować inaczej robią się smugi i plamy. Brązowy jest bardzo dobrą bazą pod wszelkie inne brązy, oba trzymają się świetnie cały dzień (około 15 godzin najdłużej miałam je na oczach i dokładnie tyle wytrzymały). Poza tym fiolecik świetnie wygląda na oczach.

Ale nie daruje temu kto wycofał tą piękną pomarańczkę z oferty w Polsce...
Kolorki to: Endless Purple i Permanent Taupe



Te zakupy ze względu na zapuszczenie od dziesięciu lat obgryzanych paznokci... Powiem Wam, że ta odżywka jest niesamowita:) Paznokcie są twarde i się nie rozdwają, mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu.


Nie wiem czy widziałyście już promocje w Naturach. Wszystkie perłowe pigmenty kosztują 5.99 a  matowe 6.99!! Mam trochę kosmetyków Kobo i nie byłam z nich zadowolona ale na te pigmenty miałam ochotę od dawna a tu taka promocja ... I jak tu nie skorzystać :)




Oczywiście żadne zdjęcie nie oda uroku tych mazideła, zachęcam do obejrzenia na żywo :)


Pędzelki Hakuro to był jeden z najintensywniej przemyślanych zakupów...:)  Chciałam przede wszystkim uzupełnić w moim zbiorku pędzelki do twarzy. Wszystkie pędzle są niesamowicie miękkie i powiem Wam, że rozważałam zakup Beauty Blendera ale zrezygnuję dlatego, że efekt jaki  te pędzle dają przekroczyły moje oczekiwania ...:)  Jak widać pędzelki były już używane zdjęcie zrobione zaraz po praniu.




Puder z limitowanki Essence znaleziony w Rossmanie. Powiem Wam, że właśnie tej firmy mi brakuje w rossmanowskiej kolorówce a tu taka niespodzianka.








Kończąc ten post zapowiadam, że dzisiaj jeszcze jakiś post będzie wykorzystam to, że mam chwilę.

Pozdrawiam serdecznie :)

6 komentarzy:

  1. Ta odżywka rzeczywiście sprawia, że paznokcie są twarde, ale jak zużyjesz ją do końca i będziesz regularnie malować nią to będziesz miała paznokcie jak kartka papieru. To nie tylko moje spostrzeżenia ale i kilku innych bloggerek, które tak samo zachwyciły się tym, że paznokcie są mocne i rosną a gdy odżywka się skończyła pozostawało albo kupić ją jeszcze raz i używać przez całe życie, albo poczekać aż złamią się na byle czym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze no wiem właśnie czytałam już sporo tego ... No i z jednej strony co to wydać ta dyszke od czasu do czasu a z drugiej strony głupio uzależnić się od odżywki do paznokci ... Na razie sobie pomagam żeby chociaz trochę opdrosły:)

      Usuń
    2. a tak teraz patrze, że mam identycznego flexa. Bo zobaczyłam numer 11, który się tak trochę ukrywa na zdjęciu ;p będziesz z niego zadowolona. Super wygląda na ciemnej zieleni ;)

      Usuń
    3. ...mój ma inne opakowanie po prostu dla tego od razu tego nie zauwazylam ;p

      Usuń
    4. tego flexa u kogoś na blogu zauważyłam i tak mi się spodobał że musiałam go mieć :)

      Usuń
    5. flexy są różne. Ostatnio Sephora miała takie super w promocji za 5zł :) Wyglądają genialnie na paznokciach.

      Usuń