sobota, 25 sierpnia 2012

Kolejna metamorfoza, makijaz okolicznosciowy, i ratunek dla mojej skóry

Witajcie :)

Jak zwykle nie będę się rozpisywać. Kolejna kandydatka do metamorfozy to moja koleżanka z podsawówki :D I co najśmieszniejsze zgłosiła się chyba jako pierwsza ale ciężko nam się było dogadać co do terminu a na dodatek mieszkamy jakieś 100 m ode siebie :)

Jako, że na codzień nosi okulary pokaże wam dwa zdjęcia metamorfozy jedno bez okularów a drugie z okularami.


Kolory które użyłam na Kindze to są kolory która sama na sobie używam najchętniej :)







Udało mi się także pomalować dziewczynę zaproszoną na wesele. Śliczna dziewczyna więc się bardzo przyjemnie malowało;)



I jeszcze coś co mam nadzieję chociaż troszkę pomoże mojej problematycznej cerze.




Słyszałam same dobre rzeczy na temat serum migdałowego z Biochemii Urody, i mam nadzieję, że sama będę mogła coś dobrego o tym powiedzieć. No i wróciłam do OCM. No i zobaczymy czy to coś da ale i tak muszę iść w końcu do dermatologa...


To na dzisiaj wszystko :)

Pozdrawiam :)






2 komentarze: